• Wnętrze kościoła
    Wnętrze kościoła

    Ołtarz główny i boczne

  • Kościół z zewnątrz
    Kościół z zewnątrz

    Widok od strony zachodniej

  • Dożynki
    Dożynki

    Dożynki parafialne

  • Boże Ciało
    Boże Ciało

    Boże Ciało

Obraz z kamery - na żywo 24h

Znajdź nas na Facebooku

Nasza Szkoła - ZSP Pawłów

Diecezjalne Radio DOXA.FM

Gość Opolski

Projekt: faceBóg

Z życia Kościoła i Diecezji

 

 

Nasza Wiara

Akcja JEDEN Z NAS

Portal WIARA.PL

Diecezjalna Fundacja Ochrony Życia




 

Weź się uśmiechnij

źródło: usmiechnijsie.deon.pl



4. Niedziela Wielkanocna – Rok B - 22 kwietnia 2018 r.

Refleksja

Jezus porównuje się do pasterza, a ludzi Mu powierzonych do stada owiec, którymi się pasterz zajmuje. Mówi, że jest dobry i zależy Mu na dobru owiec. Do tego stopnia, że odda za nie swoje życie sam z siebie, przez nikogo nie przymuszony. „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15,13). Pokazał to przez swoją śmierć na krzyżu, gdzie do końca nas umiłował i oddał życie za każdą i każdego z nas. Pan jest moim pasterzem… Jaki obraz Pasterza noszę w swoim sercu? Jak traktuję tę miłość, jaką mnie obdarza? Do jakiego poświęcenia byłbym zdolny w imię tej miłości?

Jako dobry pasterz On opiekuje się swoimi owcami, bo zna je dobrze, w przeciwieństwie do najemnika, któremu nie zależy na owcach. Gdy pojawia się wilk, jako zagrożenie, to najemnik ucieka i zostawia owce same sobie. Wilk je porywa i rozprasza. Dobry pasterz jest ze swoimi owcami w dobrych i złych chwilach, tak rodzi się wzajemne zaufanie i poznanie. Chce poznać i daje się poznać. Czy daję się Jezusowi poznać? Czy znam Jego głos? Na ile w trudnych chwilach umiem Mu zaufać?

Jezus będąc dobrym pasterzem chce zjednoczyć wszystkie owce w jednej owczarni. Pragnie byśmy wszyscy byli „jednego serca i jednego ducha”. Pomimo wielu różnic jakie między sobą dostrzegamy, każdy z nas ma to samo serce, które tak samo bije. Jezusowi bardzo zależało na jedności, ale ona zaczyna się właśnie w naszych sercach, najpierw tam musimy być scaleni, zjednoczeni, abyśmy potrafili patrzeć na drugiego człowieka, jak na siostrę i brata.

Złota myśl tygodnia

Owca idzie za owcą, jak czyni matka, tak czyni córka (Talmud)

Patron tygodnia –  św. Wojciech, biskup i męczennik – 23 kwietnia

Wojciech urodził się ok. 956 roku w możnej rodzinie Sławnikowiców w Lubicach (Czechy). Był przedostatnim z siedmiu synów. W najstarszym rękopisie jego imię brzmi Wojetech.

16-letni Wojciech został wysłany do Magdeburga, aby na dworze metropolity Adalberta kształcić się w szkole katedralnej. Z wdzięczności dla metropolity przybrał sobie jego imię i jako Adalbert figuruje we wszystkich późniejszych dokumentach.

Po śmierci Adalberta 25-letni Wojciech wrócił do Pragi, gdzie w 981 roku przyjął święcenia diakonatu oraz kapłańskie. Dwa lata później otrzymał święcenia biskupie. Posługa Wojciecha w stolicy Czech naznaczona była olbrzymim trudem i niezrozumieniem ze strony władz świeckich, a także duchowieństwa. Wojciech na kilka lat opuścił diecezję. W międzyczasie wstąpił do benedyktynów. Kolejny pobyt w Pradze skończył się tragedią. Rozwścieczony książę zdewastował rodzinną miejscowość Wojciecha i wymordował jego czterech braci.

Zdruzgotany Wojciech postanowił wyruszyć na misje do pogańskich plemion zamieszkujących tereny na północ od ówczesnej Polski. Biskupowi towarzyszył tylko jego brat, bł. Radzim, i subdiakon Benedykt Bogusza, który znał język pruski i mógł służyć za tłumacza. Działo się to wczesną wiosną 997 roku.

Kiedy Wojciech zorientował się, że Prusy nie chcą nawrócenia, postanowił zakończyć misję powrotem do Polski. Prusowie poszli za nim. Miejsca męczeńskiej śmierci nie udało się uczonym dotąd zidentyfikować. Mogło to być w okolicy Elbląga lub Tękit (Tenkitten). 23 kwietnia 997 roku w piątek o świcie zbrojny tłum Prusów otoczył trzech misjonarzy: św. Wojciecha, bł. Radzima i subdiakona Benedykta Boguszę. Ledwie skończyła się odprawiana przez biskupa Wojciecha Msza św., rzucono się na nich i związano ich. Zaczęto bić Wojciecha, ubranego jeszcze w szaty liturgiczne, i zawleczono go na pobliski pagórek. Tam pogański kapłan zadał mu pierwszy śmiertelny cios. Potem 6 włóczni przebiło mu ciało. Odcięto mu głowę i wbito ją na żerdź. Przy martwym ciele pozostawiono straż. W chwili zgonu Wojciech miał 41 lat.

Po pewnym czasie wypuszczono na wolność bł. Radzima i kapłana Benedykta ze skierowaną do króla Polski propozycją oddania ciała św. Wojciecha za odpowiednim okupem. Król Polski sprowadził je najpierw do Trzemeszna, a potem uroczyście do Gniezna. Cesarz Otto III na wiadomość o śmierci męczeńskiej przyjaciela natychmiast zawiadomił o niej papieża z prośbą o kanonizację. Była to pierwsza w dziejach Kościoła kanonizacja, ogłoszona przez papieża, gdyż dotąd ogłaszali ją biskupi miejscowi. Na żądanie papieża sporządzono najpierw żywot Wojciecha na podstawie zeznań naocznych świadków: bł. Radzima i Benedykta. W oparciu o ten żywot papież Sylwester II jeszcze przed rokiem 999 dokonał uroczystego ogłoszenia Wojciecha świętym.

Na wesoło

Podczas lekcji religii katecheta pyta:

- Apostoł Paweł napisał pewną liczbę listów. Czy możecie wymienić niektóre?

- Pierwszy list, drugi list...

 

Chłopak do dziewczyny:

- Mój promyczku, moje światełko, moje słoneczko...

- Nie ściemniaj!
 
Opowiadanie

O słuchaniu

Pewien zaproszony na ślub przyjaciela chłopak był zdumiony ilością osób, które składały życzenia nowożeńcom i witały się z ich rodzinami. Zauważył, że wszyscy wypowiadali mechanicznie wiele kurtuazyjnych słów, zupełnie siebie nie słuchając. On też stanął w kolejce, a gdy dotarł do pierwszego krewnego, powiedział spokojnie z uśmiechem:

- Dzisiaj umarła moja żona

Odpowiedź brzmiała:

- Tysięczne dzięki, bardzo miło z twojej strony!

To samo zdanie powtórzył innemu krewnemu, a ten mu odpowiedział:

- Jak miło, stokrotne dzięki!

Wreszcie dotarł do pana młodego. Także do niego wypowiedział to samo zdanie. Tym razem odpowiedź brzmiała:

- Dzięki! Teraz kolej na ciebie, mój stary!

Wśród ludzi urzeczywistnia się dzisiaj dawna biblijna sentencja: „Mają oczy, ale nie widzą, mają uszy, ale nie słyszą”.
 
Nauczanie papieskie o Duchu Świętym
„Stworzony na obraz Boga człowiek zastaje przez Ducha Prawdy obdarowany sumieniem, ażeby obraz wiernie odzwierciedlał swój Pierwowzór, który jest zarazem Mądrością i Prawem odwiecznym, źródłem ładu moralnego w człowieku i w świecie. „Nieposłuszeństwo” jako wymiar pierworodny grzechu człowieka oznacza odepchnięcie tego źródła, aby samemu stawać się autonomicznym i wyłącznym źródłem stanowienia o tym, co dobre i złe” (św. Jan Paweł II).
 
pobrano ze strony: www.diecezja.opole.pl

Patron ministrantów

Kancelaria

Kancelaria parafialna
czynna:
codziennie pół godziny po Mszy św.
(oprócz sobót, niedziel i świąt).

Modlitwa w drodze

Dobre media

Telewizja LUMEN

Razem TV

Translate - multilanguage

Pismo święte w mp3

Konferencja Episkopatu Polski

Orange Colour Red Colour Blue Colour Green Colour